Imię i nazwisko (login):Krzysztof Mikołajski
o czym jest mój blog?
Mistrzostwa Europy w koszykówce kobiet
Data wpisu: 29-06-2011 18:10:51
Witam serdecznie,
W Bydgoszczy właśnie dobiegła końca I i II faza grupowa mistrzostw europy w koszykówce kobiet a że jest to jedno z większych wydarzeń sportowych postanowiłem napisać krótką relację jak impreza taka wygląda od środka. Generalnie pracy było dosyć sporo, czasami trzeba było zostać do tej 1:00 w nocy żeby to wszystko jakoś ogarnąć a pierwszy mecz jaki zobaczyłem, zobaczyłem dopiero dziewiątego dnia mistrzostw...w telewizji. Ale po kolei ;)
Czwartek, 16.06.2011
Było to w sumie pierwsze moje spotkanie z osobami, z którymi miałem pracować przez najbliższe 12 dni. Pierwszym zadaniem jaki dostaliśmy było porozwieszanie po hali widowiskowo-sportowej Łuczniczka tabliczek informacyjnych co gdze się znajduje, na początku każdy z naszej ekipy błądził gdzieś nieśmiało wzrokiem ale z czasem to minęło i przystąpiliśmy śmiało do działania. Później pozostało nam jeszcze przygotowanie biura LOC, żeby mogło ono jakoś funkcjonować oraz odebranie strojów i akredytacji.
Piątek, 17.06.2011
Pierwszy dzień przed startem turnieju. Przyszedłem na godzinę 16:30 pracy w biurze nie było zbyt wiele zapoznałem się tylko czynnościami, które będę wykonywał przez resztę zawodów a póżniej zająłem się razem z Izą oraz kolegą Miśką...upiększaniem naszej pięknej hali (czytaj. rozwieszaniem banerów) ;)
Na koniec został jeszcze do rozegrania test mecz, który miał być próbą generalną przed startem zawodów. Moja rola polegała na podawaniu piłek a że to nie piłka nożna to pracy nie miałem zbyt wiele- nie podałem ani jednej :/ i przed 0:00 byłem już w domu.
Sobota, 18.06.2011
Turniej czas zacząć! Dzisiaj odbyły się 4 mecze w Bydgoszczy i 4 mecze w Katowicach. Jako pierwsze u nas na parkiet wybiegły koszykarki Litwy i Turcji a spotkanie zakończyło się 6-cio punktowym zwycięstwem Litwinek. Mecze w tej fazie były rozgrywane o godzinach: 12:30, 15:00, 18:00 i 20:30 a po każdym z tych meczów dostawaliśmy nagranie z wozu transmisyjnego, które trzeba było wrzucić do komputera a następnie wypalić na płytki. Obowiązkowo dla zespołów które grały dany mecz, komisarza, federacji i dla nas a także dla zespołów, które sobie tego życzą...taki tam zagrywki taktyczne ;) Pracę skończyliśmy przed 0:00 ale czs tak szybko zleciał, że nawet na to nie zwróciłem uwagi :)
Niedziela, 19.06.2011
Generalnie wyglądało to bardzo podobnie do dnia poprzedniego więc nie będę się za dużo rozpisywał :P
Poniedziałek, 20.06.2011
Po dwóch dniach zmagań dla niektórych zespołów przyszedł czas na mecze ostatniej szansy. Szans swoich nie wykorzystały reprezentantki Izraela, które uległy Wielkiej Brytanii 54:71 oraz Słowacji, które mimo ambitnej walki do końca oraz zwycięstwa nad reprezentacją Litwy 57:46 pożegnały się z turniejem.
21.06.2011 - 22.06.2011
Były to dwa dni przerwy przed kolejną fazą grupową, które postanowiłem wykorzystać na przygotowanie do egzaminów ;)
Czwartek, 23.06.2011
Rozpoczęła się kolejna faza grupowa już niestety bez reprezentantek Słowacji oraz Izraela ale to nie znaczy, że mniej ciekawa ;) Mecze były rozgrywane w godzinach 15:30, 18:00 i 20:30 na przemian jednego dnia w Katowicach a drugiego w Bydgoszczy. W dniu dzisiejszym swój bardzo ważny mecz przegrały reprezentantki Polski, które już praktycznie pożegnały się z turniejem :(
Piątek, 24.06.2011
Dziś rozgrywane były pierwsze mecze II fazy grupowej w Bydgoszczy. Ja dostałem wolne ze względu na egzamin z fizyki więc miałem trochę czasu dla siebie :) W dniu dzisiejszym zobaczyłem również pierwszy mecz na tych mistrzostwach. Było to spotkanie pomiędzy Czarnogórą i Francją zakończone zwycięstwem czarnogórzanek 73:68 według ekspertów był to najładniejszy mecz tych mistrzostw więc chyba miałem szczęście, że włączyłem...telewizor :D
Sobota, 25.06.2011
Do pracy jak to zwykle bywa do popołudnia było bardzo niewiele :( Dostaliśmy kilka meczy do wypalenia, kilka rzeczy też trzeba wyło wydrukować w wykonać kilka telefonów. Ciekawiej było później ale tym zajmowała się już popołudniowa zmiana...
Niedziela, 26.06.2011
Niestety musiałem wziąć dzień wolnego ze względów osobistych ale z tego co wiem moi koledzy sobie znakomicie poradzili...ja niestety będę musiał jutro to odpracować :/
Poniedziałek, 27.06.2011
I przyszedł czas na ostatni dzień zmagań :/ Ja zacząłem swoją pracę o godzinie 10:00 na początek razem z kolegą wypaliliśmy płytki z meczami z dnia poprzedniego oraz zajeliśmy się drukowaniem pomeczowych statystyk. W międzyczasie udało mi się zrobić zaległe sprawozdanie do szkoły oraz trochę pouczyć :D
O godzinie 12:30 przyszedł czas na ostatnie mecze tej fazy. Jako pierwsze na parkiet wybiegły reprezentantki Wielkiej Brytanii, które uległy Rosjankom 59:62 i pożegnały się z turniejem.
Punktualnie o godzinie 18:00 rozpaczął się mecz o pierwsze miejsce w grupie E, w którym minimalnie lepsze okazały się Czeszki zwyciężając Litwę 63:59.
A na zakończeni czekał nas niezwykle ważny mecz o wszystko pomiędzy reprezentantkami Turcji i Białorusi. Mecz mimo licznych zapowiedzi z obu stron okazał się jednostronnym widowiskiem. Turczynki zasłużenie wygrały tę rywalizację 65:56 i to one niespodziewanie zostały ostatnim ćwierćfinalistkami.
10 minut po ostatnim gwizdku na parkiecie hali Łuczniczka zebrali się wszyscy wolontariusze i zrobione zostało wspólne pamiątkowe zdjęcie :)
Po chwili oddechu niestety trzeba było wrócić do pracy i dokończyć resztę spraw związanych z meczem i całym turniejem ale już byliśmy na tyle zgraną ekipą, że praca poszła niezwykle szybko i parę minut przed godziną 1:00 mięliśmy już wszysko dopięte na ostatni guzik :) Późnej jeszcze pożegnałem się z wszystkimi i każdy poszedł w swoją stronę i to w zasadzie już koniec.
Był to mój pierwszy wolontariat w życiu i jestem przekonany, że nie ostatni. Spędziłem miło czas, poznałem kilku ciekawych ludzi, zobaczyłem jak taka impreza wygląda od środka a przede wszystkim moja praca się na coś przydała- jestem przekonany że bez naszej pomocy turniej by się nie odbył :)
A już za rok kolejna wielka impreza w naszym kraju. FIFY raczej nie jestem w stanie przekonać ale PZPN...czemu nie :D








Skomentuj Komentarze: 0