Podaj e-mail aby dodać się do newslettera


Wyróżniona praca konkursowa - jak wolontariat pomógł mi znaleźć p...

Pisanie relacji sportowych to też wolontariat

Czy to już wolontariat sportowy? Katarzyna Staszczyk zaangażowała się w działalność wolontariacką nawet nie wiedząc, że to, co robi, to wolontariat sportowy. Wolontariat jednak mocno zdominował jej życiem, stał się motorem do ważnych wyborów. Przeczytajcie pracę Katarzyny, która dzięki wolontariatowi odkryła swoje powołanie.

Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z wolontariatem sportowym w Polsce nie było to modne zjawisko. Sama nie wiedziałam nawet, że to, co robię, to właśnie wolontariat. Wtedy wolontariusz kojarzył mi się tylko z osobą pomagającą w hospicjum. Były to dla mnie osoby pełne radości i dobra, ale nigdy nie łączyłam tego z imprezami sportowymi. Aż do Euro 2008.

Jako siostra czterech braci w domu nie opuszczam żadnych imprez sportowych. Trzy lata temu udało mi się pojechać do Klagenfurtu, gdzie jako wolontariuszka pomagałam w strefie dla kibiców. Było tak niesamowicie, że nie tylko teraz nie wyobrażam sobie miesiąca bez meczu, biegu, sparingu, przy którym bym nie pomagała, ale również sam temat wolontariatu sportowego przestał być dla mnie czymś nowym. A pogłębienie tematu uświadomiło mi, że wolontariuszką sportową to ja już byłam dawno przed rokiem 2008, jeszcze w liceum.

Od dziecka była wielką fanką siatkówki. W gimnazjum zaś pokochałam obecnie najlepszą polską drużynę – SKRĘ BEŁCHATÓW. Z tą drużyną dorastałam, zmieniałam szkołę i „awansowałam” do serii A, a potem cieszyłam się z każdego mistrzostwa. To właśnie przez SKRĘ zamiast się uczyć do matury pisałam sprawozdania z meczów dla jednego z portali internetowych.

Wtedy oczywiście nie wiedziałam, że to, co robię to wolontariat sportowy. Po prostu pisałam za darmo sprawozdanie, a dzięki temu wchodziłam na każdy mecz. Zawsze na początku tygodnia zgłaszałam swoją gotowość, a później podczas meczu prowadziłam statystyki, przeprowadzałam wywiady i już w domu przygotowywałam pełną relację, którą wysyłałam dalej i za którą dostawałam „dziękuje”. I było to jedno z ważniejszych „dziękuje” w moim życiu, które zaważyło bardzo na wyborze przeze mnie swojej dalszej drogi. 

Podczas meczów, siedząc przy stoliku dla dziennikarzy poznałam niesamowitych ludzi i przeprowadziłam wiele ciekawych rozmów. Raz zrobiłam interesujący wywiad z Robertem  Milczarkiem, który powoli wkraczał na parkiet siatkarski. Byłam pełna podziwu, że ten młody zawodnik nie tylko jest zdolny, ale również ma bardzo mądre przemyślenia. Niestety tylko ja je usłyszałam, bo podczas rozmowy zapomniałam włączyć dyktafonu. W ogóle żeby zachęcić zawodnika nieźle musiałam się nagimnastykować. Michała Ruciaka, podczas rozmowy o przegranym meczu, nieświadomie trzymałam za rękę, żeby mi czasem nie uciekł.

Innym razem „skumplowałam się” z Tomaszem Zimochem, którego bardzo zaciekawiło, to co robiłam w trakcie przerw. Mianowicie z braku czasu, każdą chwilę wtedy poświęcałam na rozwiązywanie egzaminów na dziennikarstwo. Niestety tego dnia ten dziennikarz – legenda tak bardzo mi odradzał ten kierunek, że nie byłam w stanie na niczym się skupić. Ale przy tym był tak zabawny i ujmujący, że utwierdził mnie w przekonaniu, że praca dziennikarza, to praca dla mnie. 

I tak też się stało. Te wszystkie zdarzenie były dla mnie chrztem bojowym i dziś po 7 latach jestem magistrem dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Pisanie „za darmo” relacji pomogło mi nie tylko w wyborze studiów. Pomogło również podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Gdy zdenerwowana podawałam swojej CV mojej przyszłej szefowej, ta spojrzała na wpis dotyczący SKRY. Okazało się, że też jest fanką sportu, a mój sposób na wolny weekend jej się tak spodobał, że ostatecznie dostałam tę pracę. Było to moje pierwsze płatne dziennikarskie zajęcie. I tak od tamtego czasu „dziennikarze” w tygodniu i „bawię się w wolontariat” w weekend. A do pisania relacji na pewno jeszcze kiedyś wrócę.

 

_____________________________________________________________________

Autor: Katarzyna Staszczyk

Praca wyróżniona w konkursie: „Jak wolontariat sportowy pomógł Ci w znalezieniu pracy?”

Nasze projekty:

Wspieramy:

Europejski Rok Wolontariatu 2011

Partnerzy fundacji:

Havas

Partner technologiczny:

e-conceptsport