Podaj e-mail aby dodać się do newslettera


Wywiad z Bartoszem Zaremba

Wolontariat - niezapomniane wrażenia, Cz. 1

Decyzja o przystąpieniu do projektu na Dolnym Śląsku „Wolontariat-włącz się” dla Bartosza Zaremby była całkowicie spontaniczna. - Przypadkiem znalazłem informację o projekcie w Internecie, złożyłem aplikację i odpowiedź pozytywną otrzymałem po kilku dniach. Jest to mój pierwszy wolontariat sportowy - dodaje Bartek.

Przypadkiem znalazłem informację o projekcie w Internecie, złożyłem aplikację i odpowiedź pozytywną otrzymałem po kilku dniach. Jest to mój pierwszy wolontariat sportowy-dodaje Bartek.

Wtedy po raz pierwszy zetknąłeś się z wolontariatem, czy miałeś już okazję wcześniej?

Tak, miałem. Od kwietnia do sierpnia tego roku związany byłem z ISA- Instytutem Studiów Azjatyckich we Wrocławiu. W ramach wolontariatu brałem udział w wernisażu (Nocy Muzeów w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu). Pomagałem przy organizacji wystawy „Nieznane Oblicza Hinduizmu”. Wykonywałem tam także projekty graficzne plakatów i ulotek. Poznałem tam wielu ciekawych ludzi i na pewno nabrałem doświadczenia. Zaznajomiłem się bardziej z hinduizmem jak i różnorodnością kultur panujących na Półwyspie Indyjskim. Przekonałem się jak wygląda organizacja dużych przedsięwzięć i imprez.

A teraz, poprzez projekt poznałeś wolontariat sportowy?

W ramach projektu „Wolontariat-włącz się” uczestniczyłem w szkoleniu kompetencyjnym z zakresu przygotowania do procesu rekrutacyjnego oraz obsługi klienta. Najbardziej na tych zajęciach podobało mi się wystąpienie przed kamerą, gdzie mogłem zobaczyć jak zachowuję się w sytuacjach stresowych np. w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Uświadomiło mi to, jakie błędy popełniam w trakcie takich rozmów. Uczestniczyłem także w kursie języka angielskiego, gdzie bardzo podobała mi się forma prowadzonych zajęć - dużo rozmów po angielsku, czytania, słuchania.Kolejny kurs, który nadal się odbywa i skończy dopiero pod koniec stycznia 2012 r., to kurs pilota wycieczek. Po konsultacji z doradcą zawodowym uznałem, że najlepiej będzie on współgrał z posiadanym przeze mnie wykształceniem. Z wykształcenia jestem geografem i ukończyłem, w ramach tego kierunku dwie specjalności: geografię regionalną i turystykę oraz geografię fizyczną. Tak więc kurs pilota wycieczek na pewno mi się przyda.

Miałeś również okazję odbyć staż w wybranej organizacji sportowej. W jakiej?

W ramach wolontariatu, a także obecnego stażu związałem się z sekcją wioślarską KS AZS Politechnika Wrocławska. Samo wioślarstwo jest dla mnie czymś nowym i jak do tej pory niewiele wiedziałem o tej dyscyplinie sportu. Udział w wolontariacie umożliwił mi zaznajomienie się z wioślarstwem i dał pewien zarys wiedzy o tym sporcie.
Co dało Ci uczestnictwo w projekcie?
Podniesienie kwalifikacji, obycie z językiem angielskim oraz poznanie grona bardzo ciekawych ludzi, zarówno wśród prowadzących wolontariat i staż, jak i uczestników projektu. Zaznajomiłem się także z wioślarstwem. Nie sztuką jest być uczestnikiem lub zawodnikiem najbardziej popularnych i masowych dyscyplin sportu. Z moich obserwacji wynika, że do wioślarstwa trzeba też mieć silny zapał, silną osobowość i motywację w dążeniu do celu, równocześnie mając świadomość, że jest się zawodnikiem i przedstawicielem sportu mało znanego w Polsce (często mylonego z kajakarstwem) i nigdy nie osiągnie się tu takiej popularności, jak chociażby w piłce nożnej.

Jak oceniasz sam pomysł realizacji takiego projektu?

Uważam, że na pewno taki program jak „Wolontariat-włącz się” dostarcza jego uczestnikom wielu nowych kwalifikacji i doświadczeń - kurs językowy, kompetencyjny, specjalistyczny (do wyboru było kilka opcji zawodów) oraz wolontariat i staż. To dobra alternatywa dla czasem bezowocnych, a przez to mocno frustrujących prób szukania pracy przez ludzi, w różnych przedziałach wiekowych. Na pewno można też w trakcie projektu poznać mnóstwo fantastycznych ludzi, przybliżyć się do świata różnych dyscyplin sportu. Niestety w samym programie zabrakło systemu motywacyjnego w postaci pracy dla najlepszych wolontariuszy. Byłoby to niezmiernie miłe, gdyby uczestnik programu wiedział, że czym bardziej poświęca swój czas dla dobra swojej organizacji, tym lepiej później na tym wyjdzie.

REALIZUJEMY PROGRAM: